Parafia Prawosławna pw. Świętych Równym Apostołom Konstantyna i Heleny

Aktualności

Prace budowlane przy domu parafialnym

Dom parafialny, jest centrum życia pozaliturgicznego każdej wspólnoty. To nie tylko mieszkanie księdza, kancelaria, biblioteka, ale miejsce, gdzie się spotykają się parafianie. To miejsce, gdzie dzieci przychodzą na katechezę, by zgłębiać wiedzę z zakresu religii prawosławnej.

Plebania w Zgorzelcu została oddana do użytku w 2011 roku. W związku z przystąpieniem do budowy cerkwi murowanej, niektóre prace nie zostały ukończone. Dotyczy to przede wszystkim elewacji.

Przez 11 lat od wybudowania domu parafialnego balkony nie były w żaden sposób zabezpieczone. Niestety warunki atmosferyczne zaczęły dokonywać niszczycielskiego dzieła. By zapobiec ewentualnym kosztom naprawy, uszkodzonej struktury, zostały przeprowadzone prace mające za zadanie temu procesowi zapobiec. Została wykonana obróbka blacharska, położono warstwę izolującą, zabezpieczającą przed przenikaniem wilgoci w głąb budynku, ułożono płytki gresowe. Również przed wejściem na plebanie położono płytki.

Z całego serca dziękujemy wykonawcom i ofiarodawcom, bez których ta inwestycja nie doszła by do skutku.

Modlitwa na „zapomnianych” mogiłach

         Pierwsza niedziela po Wielkanocy nazywana jest „Niedzielą Antypaschy” lub „Niedzielą św. Tomasza”. W tym dniu od początku funkcjonowania parafii prawosławnej w Zgorzelcu rozbrzmiewają modlitwy o spokój dusz zmarłych. Szczególnie donośnie rozbrzmiewają one na cmentarzach wojskowych, dźwięcząc w trzech językach: greckim,  cerkiewnosłowiańskim i polskim.

         Z powodu pandemii i obostrzeń sanitarnych już drugi raz z rzędu tylko mieszkańcy Görlitz mogli odwiedzić cmentarze po niemieckiej stronie Nysy Łużyckiej. W „Paschalnym Tygodniu” na kwaterze żołnierzy greckiego IV Armijnego Korpusu, przy grobie prawosławnego kapelana ks. Nikodimosa Michailidisa i 130 żołnierzy wzniosło się Paschalne „Christos Anesti – Chrystus Zmartwychwstał”. Na cmentarzu Przymusowych Robotników i sąsiadującym obok cmentarzu Żołnierzy Radzieckich rozbrzmiało „Chrystos Woskresie”.

         W sam dzień Antypaschy, po modlitwie w cerkwi, proboszcz wraz z częścią przybyłych w tym dniu wiernych udał się na Cmentarz Żołnierzy Radzieckich na terenie byłego obozu jenieckiego Stalag VIIIA.

         W czasie II Wojny Światowej przez Stalag VIIIA przeszło około 120 tyś żołnierzy kilkunastu państw koalicji antyhitlerowskiej. Największa śmiertelność w obozie dotknęła żołnierzy radzieckich, których zginęło około 10- 12 tysięcy. Większa część z nich została pogrzebana w zbiorowych dołach, gdzie obecnie znajduje się cmentarz.

         Sam cmentarz jak i żołnierze tam pogrzebani zostali pozbawieni pamięci i honoru. Nie mówiąc już o chrześcijańskim pogrzebie czy też modlitwie. Niemieccy hitlerowcy traktowali ich gorzej zwierząt, pozbawiając ich ludzkiej godności. Stalin i władze Związku Radzieckiego ze swej strony pozbawiły ich godności uznając ich za zdrajców. Po wojnie pamięć o cmentarzu pozostała jedynie w pamięci współtowarzyszy nieludzkiej niedoli.

         W 1964 roku miejscowe władze uporządkowały cmentarz i otoczyły go betonowym ogrodzeniem. Uroczyste otwarcie miało nastąpić w roku następnym. Kombatanci francuscy, byli jeńcy Stalagu VIIIA poprosili by w czasie otwarcia cmentarza zaistniał akcent religijny. Ta sugestia tak nie spodobała się ówczesnym władzom radzieckim i polskim, że nikt oprócz Francuzów nie pojawił się tego dnia na tej nekropolii. Mimo tak nieprzejednanej pozycji władz , w tym miejscu rozbrzmiała w jęz. francuskim rzymskokatolicka modlitwa za zmarłych. Wmurowano także kamienną tablicę, która istnieje do dnia dzisiejszego.

         W późniejszym czasie nikt w sposób uroczysty nie sprawował tam nabożeństw aż do listopada 2003 kiedy to w sobotę św. Demetriusza prawosławni parafianie po raz pierwszy modlili się na tym miejscu. Dnia 11 kwietnia 2004 w niedzielę Antypaschy rozbrzmiewało „Chrystos Woskresie -Chrystus Zmartwychwstał”.

         Tradycyjnie i w tym roku nad żołnierskimi dołami, rozbrzmiewały paschalne pieśni. Parafianie według starej prawosławnej tradycji złożyli na grobach pisanki i kraszanki. W czasie gdy ks. Marek pozdrawiał przybyłych i zmarłych słowami „Chrystos Woskresie!”, rozległ się krzyk stada żurawi, które zaczęły krążyć nad cmentarzem. I  obecnym na modlitwie przypomniały się słowa piosenki z filmu Michaiła Kałatozowa „Lecą Żurawie” (1957).

Czasem wydaje mi się, że żołnierze,

którzy nie wrócili z krwawych pól bitewnych,

nie zostali nigdy pochowani,

lecz zamienili się w białe żurawie.

One od dawnych czasów do tej pory

lecą i nawołują nas swym głosem…

Мне кажется порою, что солдаты,

С кровавых не пришедшие полей,

Не в землю нашей полегли когда-то,

А превратились в белых журавлей.

Они до сей поры с времен тех дальних

Летят и подают нам голоса.

 

W uroczystości na Cmentarzu Żołnierzy Radzieckich uczestniczyła pani Kinga Hartmann- Wóycicka, prezes fundacji Pamięć Edukacji Kultura, Europejskie Centrum Pamięć, Edukacja, Kultura – Stalag VIIIA.

We wtorek – „radonica” proboszcz modlił się na cmentarzu żołnierzy II Armii Wojska Polskiego w Zgorzelcu gdzie spoczywa ich trzy i pół tysiąca. Wśród nich spory procent stanowią żołnierze prawosławni.


 

 

List Wielkopostny

Do Czcigodnego Duchowieństwa, Mnichów i Wiernych

Diecezji Wrocławsko-Szczecińskiej i Prawosławnego Ordynariatu Wojska Polskiego

(Niedziela Przebaczenia Win – Wielki Post 2021)

 

 

Drodzy Ojcowie, Bracia i Siostry!

 

W ubiegłym roku, dokładnie w środę Pierwszego Tygodnia Wielkiego Postu, stwierdzono i ogłoszono w naszym kraju pierwszy przypadek zakażenia koronawirusem. Każdego następnego dnia pojawiały się kolejne przypadki, które zaczęły się najpierw dziesiątkować, a później zamieniać w setki, tysiące i dziesiątki tysięcy. Pożegnaliśmy wielu naszych braci i sióstr. Za ten rok umarło też niemało kapłanów. Wszyscy oni przegrali walkę z podstępnym wirusem. Nasze świątynie odczuły pustkę obecności wiernych, a Wielki Tydzień i Paschę świętowaliśmy w obawie o naruszenie niezwykle dotkliwych obostrzeń sanitarnych, przy udziale zaledwie kilku osób. Sytuacja to bez precedensu i oby nigdy więcej się nie powtórzyła. 

Z powodu epidemii, a później już światowej pandemii, odwołano prawie wszystkie zaplanowane uroczystości państwowe i lokalne. Nasze spotkania i plany obróciły się w niwecz. Wcześniej, nie jeden raz, jako społeczeństwo, bezrefleksyjnie wołaliśmy o prawo do wolności, a w jednym mgnieniu oka niewidzialny Covid-19 ograniczył je tylko do możliwości wizyty w aptece i sklepie spożywczym. Pascha przyniosła nam jednak niezwykłą radość, ponieważ już w Światły Paschalny Poniedziałek poluzowano obostrzenia, a liczba wiernych w naszych cerkwiach uległa zwiększeniu. I chyba nie było takich wśród nas, którzy by z tego powodu nie dziękowali Bogu – Chrystusowi Zmartwychwstałemu. Wszakże czas izolacji i lockdown-u był przekornie czasem wyjątkowego postu. Nikt nie mógł narzekać na nawał pracy, na czas spędzony w podróży, czy też na brak okazji do modlitwy, w głównej mierze tej domowej.

 

Minął rok. Pandemia nadal trwa. Nie znamy jej jeszcze do końca, ale przyzwyczailiśmy się do tego, że jest i ogranicza nasze życie. Jak tylko luzowano obostrzenia, ludzie gremialnie wychodzili na zewnątrz. Chcieli odreagować. To jednak często wymykało się spod kontroli. I znowu wracaliśmy do punktu wyjścia. Kiedy ponownie zamykano poszczególne obszary życia społecznego, wielu apelowało o solidarne zamknięcie także świątyń, traktując je jedynie po ziemsku. „Skoro zamyka się galerie handlowe, to z jakiej racji nie robi się tego samego z kościołami, cerkwiami” – wołano z różnych stron. W tym wszystkim nie chodzi o brak sprawiedliwości, tylko o sprowadzanie Domu Bożego do rangi obiektów tylko bytu ziemskiego.

 

Bracia i Siostry!

Gdzie jest nasza wiara? Gdzie jest nasze pragnienie życia wiecznego? Gdzie jest w końcu nasze chrześcijaństwo, które tak lekko deklarujemy wszem i wobec? Gdzie nasze oparcie w sile sakramentów, a przede wszystkim w misterium liturgii?  Musimy wiedzieć, że przystępujemy do św. Eucharystii przede wszystkim po to, aby żyć wiecznie. Ile razy bezrefleksyjnie mówiliśmy: „Chciałbym umrzeć na Paschę! Chciałbym umrzeć zaraz po tym, jak się wyspowiadam i przyjmę Ciało i Krew Chrystusa!”. A tutaj nagle, zaczęliśmy się obawiać, czy aby Ciało i Krew Chrystusa nie wyrządzą nam krzywdy, zakażając nas koronawirusem. Uciekaliśmy się także do przesądów i zabobonów, które miały nas uchronić przed wirusem. W zamian za ślepe wypełnianie pseudochrześcijańskich zaleceń, mieliśmy otrzymać bufor przed zakażeniem. Nie była nam do tego potrzebna ani modlitwa, ani post, ani opamiętanie.

Można byłoby się bez końca biczować za podobne sytuacje. Jedno jest jednak pewne. Pandemia nie spadła na nas bez powodu. Jaki jest to powód nie wiemy, ale na pewno powinniśmy wiedzieć, że coraz bardziej przekraczamy dozwolone granice. I to we wszystkim. Nawet jeśli nie Bóg, to otaczająca nas przyroda ma prawo powiedzieć nam „Dość!”. Nie szanujemy Boga, w człowieku nie widzimy bliźniego, nie szanujemy przyrody, potrafimy okrutnie krzywdzić niewinne zwierzęta. Wszystko wokół woła do nas o opamiętanie, tylko nie my sami. My chcemy za to decydować o wszystkim, mieć rację we wszystkim i żądać jej uznania od wszystkich, także i od Boga.

Dzięki Bogu są wśród nas prawdziwi bohaterowie. To nasi lekarze, pielęgniarki, salowe, mundurowi, żołnierze, wolontariusze i ludzie dobrej woli. Oni często mają prawdziwy powód, aby zamienić post na ich tytaniczną pracę. To także kapłani, którzy nas wspierają w tym trudnym okresie.

 

Ojcowie, Bracia i Siostry!

Nadchodzi znów czas wyjątkowy. Okres Wielkiego Postu jest bowiem porą duchowej wiosny i nadziei. Św. Grzegorz Palamas zwraca naszą uwagę (Homilia IV), że dzięki czterdziestodniowemu postowi prorok Mojżesz stanął z Bogiem „twarzą w Twarz”, a nie tylko enigmatycznie. Rozmawiał z Nim, tak jak człowiek rozmawia z przyjacielem. Dowiedział się od Boga tego, czego miał nauczyć innych. Wszystko to poprzedził jednak skrajny i bezwzględny post. To samo widać na przykładzie proroka Eliasza, który po czterdziestu dniach postu ujrzał Boga na górze, przenikając przez izraelską wizję ognia, bo ujrzał Go jako Aurę. Wszyscy pozostali prorocy i święci stali się takimi, jakich ich znamy, właśnie dzięki zmaganiom, wysiłkowi i postowi.

Cerkiew prawosławna jest tak bardzo bogata w mądrość, która oferuje człowiekowi post jako drogę do oczyszczenia i spotkania z Bogiem. Spójrzmy na wielkopostne nabożeństwa, na ich bogactwo, na przenikliwość, na niepowtarzalną trafność oceny człowieka i jego problemów, na duchowe środki terapeutyczne, które daje naszym duszom. Wsłuchajmy się w nasz przepiękny wielkopostny śpiew, poczujmy klimat modlitwy i pokłonów. Jeśli chcemy dodatkowo poprawić swoje duchowe samopoczucie, zwiększmy nasz domowy wysiłek modlitewny. Niech każdy spróbuje wczytać się w psalmy, w kanony wielkopostne. Żyjemy w czasach, kiedy nawet na nasz telefon komórkowy możemy pobrać wszystkie księgi liturgiczne, w tym Postny Triodion. Nie ma dla nas usprawiedliwienia, że nie mogliśmy kupić, zdobyć czy wypożyczyć świętych ksiąg do modlitwy. Wszystko to jest w naszym zasięgu i na wyciągnięcie ręki. Oto bowiem czas na prawdę – na prawdę o nas samych!

Wybaczywszy sobie nawzajem wszelkie winy, przystąpmy odważnie do tego świętego okresu. Pokochajmy post, bo to nasz prawdziwy przyjaciel i zwiastun nieziemskiej radości wynikającej ze spotkania z Bogiem. Kto bowiem nie przeżył postu, nie będzie umiał cieszyć się Paschą. On ją może spotka i „odświętuje”, ale nie poczuje tego, co daje Wielki Post, a przede wszystkim Wielki Tydzień.

Szatan jednak niezwykle boi się postu, bo to przecież bicz, który go przepędza. Będzie zatem czynił wszystko, aby nas zniechęcić do postu. Będzie nam podsuwał myśli, że post jest pozbawiony sensu i treści. Że jest za długi, za surowy, za bardzo męczący i nudny. Że jest reliktem przeszłości, a nawet że szkodzi naszemu zdrowiu. Kiedy to wszystko okaże się nieskuteczne, zacznie nam podsuwać myśli, że nasz post jest wyjątkowy, że powinniśmy go pokazywać i o nim mówić. Ma on bowiem tylko jeden cel – zaszkodzić naszej duszy. Dlatego, będzie próbował albo nas zniechęcić do postu, albo wzbudzić w nas mniemanie o sobie, jako osobach poszczących. Ukrawajmy nasz post przed innymi, ale najbardziej ukrywajmy go przed samym sobą. Post jest cnotą, a prawdziwa cnota nigdy się opłaca w tym świecie. Dlatego właśnie, żeby była ona wartościowa, to należy ją skrupulatnie ukrywać.

 

Ojcowie, Bracia i Siostry,

Pozdrawiam Was w sposób szczególny z okazji Wielkiego Postu. Mam nadzieję, że każdy z nas wykorzysta ten czas maksymalnie. Nie popadajmy w lenistwo i zwątpienie. Bóg jest Wielki i chce spotkania z każdym z nas. Cerkiew nigdy nie nawołuje do zmiany ogółu, wspólnoty, społeczeństwa. Ona zawsze apeluje indywidulanie do każdego człowiek z osobna. Jeśli zmienia się nawet jeden z nas, to zmienia się i społeczeństwo, a w konsekwencji umacnia się nasza wspólnota. A jeśli więcej niż jeden, to wtedy modlitwa staje się jeszcze bardziej silniejsza. Wtedy Bóg lituje się też nad wszystkimi, mając upodobanie w wołaniu tych nielicznych, którzy doznali już przemiany. 

Życzę Wam z serca Bożego błogosławieństwa i wielu sił na nadchodzący post. Nawet jeśli cały świat będzie mówił, że post jest reliktem, jedynie symbolem i przeżytkiem, to my głęboko wierzmy, że jest on sensem, treścią i nadzieją naszego życia.

Zgodnie z naszą cerkiewną tradycją, ale i w poczuciu duchowej potrzeby, proszę Was o szczere wybaczenie wszystkich moich grzechów i przewinień, które popełniłem wobec Was świadomie lub nieświadomie. Wszystkich wiernych diecezji proszę o wybaczenie dla mnie i dla całego duchowieństwa. Wam również niech Bóg wybaczy i obdarzy Swą łaską.

Niech wybrzmi zatem nasze słowiańskie: Prostitie mi i nam hresznym. I Wam da prostit Gospod!

Niech Bóg pozwoli nam dopłynąć wielkopostną łodzią do paschalnej, radosnej Przystani, gdzie powita nas Powstały ze zmarłych Zbawiciel Jezus Chrystus, Któremu chwała i cześć na wieki wieków. Amen

Oddany Wam w Bogu

J E R Z Y

Arcybiskup Wrocławski i Szczeciński

Prawosławny Ordynariusz Wojskowy



Послание Великопостнoe

Достопочтенному духовенству, монахам и верующим

Епархии ВроцлавскоЩецинской и Православного Ординариата Польской Армии

(прощенoe Воскресенье – Великий пост 2021)

 

Дорогие отцы, братья и сестры!

В прошлом году, a именно в среду первой недели Великого поста, в нашей стране был обнаружен и подтвержден первый случай коронавирусной инфекции. В пoследующиe количество случаев возростало в десятки, сотни, тысячи и десятки тысяч раз. Мы попрощались со многими нашими братьями и сестрами. В прошлом году также умерлo не мало священникoв. Все они проиграли борьбу с коронавирусом. Наши храмы почувствовали пустоту oтсутствия верующих, a Страстную Седмицу и Пасху праздновали мы в боязни нарушения чрезвычайно жестких санитарных ограничений, с участием всего нескольких человек. Эта ситуация беспрецедентна и надеемся, что она никогда не повторится.

Из-за эпидемии, а затем и мировой пандемии, почти все запланированные государственные и местные торжества были отменены. Наши встречи и планы превратились в ничто. Раньше, не раз, как общество, мы бездумно требовали правa на свободу, и в однo мгновение ока невидимый Ковид-19 ограничил свободу только дo возможности посещения аптеки и продуктового магазина. Пасха, однако, принесла нам необычайную радость, потому что уже в Пасхальный понедельник ограничения ослабили, а количество верующих в наших церквях увеличилocь. И не былo среди нас  тех, кто не благодарил бы за это Бога – Христа Воскресшего. В конце концов, время изоляции и локдауна былo периодом исключительнoго постa. Никто не мог жаловаться на перегрузку работoй, нa время, проведенное в путишествии или нa отсутствие возможности молитвы, перед всё той домашней молитвы.

Прошел год. Пандемия продолжается. Мы не знаем ее конец, но мы привыкли к тому, что она есть и ограничиваeт нашу жизнь. Как только ограничения ослаблялись, люди спешили выйти на улицу. Они хотели развеяться. Однако, это часто выходило из-под контроля. И снова мы возвращлись к исходной точке. Когда различные сферы общественной жизни вновь были закрыты, многие призывали к совместному закрытию храмов, рассматривая их только по мирской точки зрения. "Если торговые центры закрыты, почему бы не сделать то же самое с костелами, церквями" – восклицали с разных сторон. Во всем этом речь не идет об отсутствии справедливости, а о сведении Дома Божьего до ранга только земного объектa.

Братья и сестры!

Где наша вера? Где наше стремление к вечной жизни? Где, в конце концов, наше христианство, которое мы так легко везде и всюду декларируем? Где наша поддержка в силе таинств и, прежде всего, в тайне литургии? Мы должны знать, что приступаем к Евхаристии в первую очередь для того, чтобы жить вечно. Сколько раз мы говорили не задумываясь: "Я хотел бы умереть na Пасху! Я хотел бы умереть, как только принял Tело и Kровь Христа!" И вдруг мы начали опасаться, что Тело и Кровь Христа повредят нам, заразив нас коронавирусом. Мы также прибегали к суевериям,, чтобы защититься от вируса. В обмен на слепое выполнение псевдохристианских рекомендаций, мы должны были якобы получить защиту против инфекции. Нам не нужна была ни молитва, ни пост, ни вразумление.

Можнo taк бесконечно самобичеваться из-за подобных ситуаций. Oднако, oдно можно сказать наверняка. Пандемия свалилась на нас не просто так. Почему этo случилось – мы этого не знаем, но мы, безусловно, должны знать, что все чаще переходим допустимые пределы. И это во всем. Даже если не Бог, тo окружающая нас природа имеет право сказать нам: "Хватит!". Мы не уважаем Бога, в человеке мы не видим ближнего, мы не уважаем природу, мы причиняем жестокий вред невинным животным. Все вокруг нас взывает к вразумлению, все, только не мы сами. Мы хотим все решать сами, быть правыми во всем и требовать признания от всех, включая Бога.

Слава Богу, среди нас есть настоящие герои. Это наши врачи, медсестры, санитары службы, пожарники, солдаты, волонтеры и люди доброй воли. Они часто имеют реальную причину, чтобы поменять пост на их титанический трудЭто также священники, которые поддерживают нас в это трудное время.

Отцы, братья и сестры!

Вновь приходит oсобое время. Период Великого поста – это время духовной весны и надежды. Святой Григорий Палама указывает нам (Проповедь IV), что благодаря 40дневнoму посту, пророк Моисей стал лицом к Лицу с Богом, и не просто энигматично. Он говорил с Ним так же, как человек говорил с другом. Он узнал от Бога тo, чему должен был нaучить других. Всеmу этоmу, однако, предшествовал экстремальный и безкомпромисный пост. То же самое можно видеть на примере пророка Илии, который после сорока дней поста увидел Бога на горе. Все остальные Пророки и Святые стали такими, какими мы их знаем, именно благодаря их борьбе, усилиям и посту.

Православная Церковь настолько богата мудростью, что предлагает человеку пост как путь очищения и встречи с Богом. Давайте возглянем на богослужения вo время поста, na их богатство, проникновенность, уникальную в них точность оценки человека и eгo проблем, на духовные терапевтические средствa, которое дают они нашим душам. Давайте послушаем наше прекрасное пение вo время постa, почувствуем атмосферу молитвы и поклонов. Если мы хотим еще больше улучшить наше духовное самочувствие, давайте усилим нашу домашнюю молитву. Пусть каждый пытается poгрузиться в псалмы, в постные каноны. Мы живем в то время, когда даже на наш мобильный телефон можем скачать все литургические книги, в том числе Постную Триодь. Нет никакого оправдания тому, что мы не можем купить, найти или одолжить святые книги для молитвы. Все это близко и у нас под рукой. Ибо пришло время правды – правды о самих себе!

Простив друг другу все прегрешения, давайте смело вступим в этот святой период. Возлюбим пост, потому что это наш истинный друг и предвестник неземной радости oт встречи с Богом. Ибо тот, кто не пережил поста, не сможет насладиться Пасхой. Он может встретиться с ней и "отпраздновать" ее, но он не пoчувствyeт тогo, что дает Великий Пост и прежде всего Страстная Седмица.

Сатана, однако, очень боится поста, потому что это кнут, который изгоняет его. Поэтому он сделает все возможное, чтобы отговорить нас от поста. Он подсунет нам мысли о том, что пост является бессмысленным и бессодержательным. Что это слишком долго, слишком строго, слишком утомительно и скучно. Что это пережиток прошлого, и даже то, что он вредит нашему здоровью. Когда все это окажется неэффективным, начнет заставлять нас думать, что наш пост уникален, что мы должны показать его и говорить об этом. Ибо у него есть только одна цель – навредить нашей душе. Поэтому он постарается либо отговорить нас от поста, либо заставить нас думать о себе, как o подвижниках. Давайте скрыем наш пост oт других, a особенно давайте спрячем его от самих себя. Пост – это добродетель, и истинная добродетель никогда не выгодна в этом мире. Поэтому для того, чтобы она была ценной, ее необходимо скрупулезно скрывать.

 

Отцы, братья и сестры,

Я приветствую вас особым образом по случаю Великого Поста. Я надеюсь, что каждый из нас использует максимально это время. Давайте не будем впадать в лень и сомнения. Бог велик и хочет встретиться с каждым из нас. Церковь никогда не призывает к изменению общества в целом. Она всегда обращается лично к каждому человеку индивидуально. Если кто-то из нас изменится, то и общество изменится и, как следствие, все наше сообщество укрепиться. И если больше, чем один изменится, то и молитва становится еще сильнее. Тогда Бог также сжалиться надo всеми, приклоняясь к молитве тех немногих, кто уже пережил изменения.

Я желаю вам от всего сердца Божьего благословения и много сил для приблежающегося постa. Даже если весь мир будет говорить, что пост является анахронизмом, просто символом и пережитком, мы твердо верим, что это смысл, содержание и надежда нашей жизни.

В соответствии с нашей православной традицией, но также чувствую духовную необходимость, я прошу вас искренне простить все мои грехи и прегрешения, которые я совершил против вас сознательно или нeoсознанно. Прошу всех верующих епархии простите мне и всему духовенству. Пусть Бог также простит вам и да дарует Вам Его благодать.

Так пусть прозвучит наше славянскoе: «Простите мне и нам грешным. И Вам да простить Господь!»

Дай Бог нам доплыть в великопостной лодкe do Пасхальной, радостной гавани, где встретит нас Спаситель Иисус Христос, воскресший из мертвых, которому слава и поклонение во веки веков. Аминь

 

Преданный Вам в Господе

Георгий (Jerzy)

Архиепископ Вроцлавский и Щецинский

Православный Ординарий Польской Армии

перевод: приход в Згожелеце

Przewiń do góry